SHIRLEY VALENTINE

Tytułowa Shirley, to zwykła, czterdziestoletnia kobieta, która spędza długie godziny w kuchni. Z braku lepszych słuchaczy, przemawia do... kuchennej ściany, która ze zrozumieniem odnosi się do monologów zawiedzionej kobiety. Samotne wywody widać pomagają Shirley, bo któregoś dnia postanawia zerwać z dotychczasowym życiem, zostawić męża i wyjechać na egzotyczny urlop do Grecji. Taka decyzja - to prawdziwa rewolucja w podporządkowanym innym ludziom życiu Shirley...
Monodram skrzy się dowcipem, ale skłania również do refleksji. Kobiety zyskują więcej wiary w siebie, mężczyźni może w końcu trochę lepiej je rozumieją. Tak czy inaczej - zabawa jest doskonała.

Przedstawienie, które oglądałem, skończyło się owacją na stojąco. Podobno wieczór w wieczór widownia dziękuje tak Krystynie Jandzie za grę - i za radość nadziei.

(Jacek Sieradzki, Polityka)

Są widzowie, którzy widzieli ją ("Shirley Valentine" - przyp. red.) wielokrotnie i pamiętają. Traktowali te wieczory z Shirley przez lata jak swoistą terapię, w momentach spleenów, kryzysów i kłopotów. Mówią, że zwyczajnie przychodzili spotkać się z Shirley i wychodzili z uśmiechem, naładowani na nowo energią i optymizmem.

(Dorota Wyżyńska, Gazeta Wyborcza Warszawa)


Źródło: prasa katowicka

SHIRLEY VALENTINE
najbliższe spektakle

21 lutego wtorek
19:30 duża scena

5 marca poniedziałek
19:30 duża scena

8 marca czwartek
19:30 duża scena

repertuar teatru

Prasa o spektaklu

Shirley Valentine bawi i inspirujeKatarzyna Małecka Wiadomości24.pl, 21.05.2010r.
"Przeprowadzka Shirley"J.R.K. [Janusz R. Kowalczyk] Rzeczpospolita nr 299 -
Shirley znów w WarszawieJanusz R. Kowalczyk Rzeczpospolita
Przyjemność bycia Shirley - wywiad archiwalnyDorota Wyżyńska Gazeta Stołeczna 7 sierpnia 2001
TYSIĄCE ANEGDOT O SHIRLEYDorota Wyżyńska - Gazeta Wyborcza - Stołeczna nr 292
"Widzowie wciąż pytali o Shirley"Dorota Wyżyńska Gazeta Wyborcza - Stołeczna nr 291
SHIRLEY VALENTINE
prasa katowicka
Shirley Valentine po raz 200Janusz R. Kowalczyk Rzeczpospolita online