Monika Tuchalska

Zwierzenia publiczne

Krystynie Jandzie, której poczynania w zakresie budowy własnego teatru obserwowane są od dłuższego czasu, jak widać ciągle mało. Po stworzeniu małej i dużej sceny zapragnęła pleneru. Daleko nie wyszła, bo tylko na plac tuż przy Teatrze Polonia. I tu kolejne zaskoczenie. Zaprezentowała coś, co z widowiskiem plenerowym niewiele ma wspólnego. Nie ma linoskoczków, ognia i kolorowych kostiumów. Nie ma jasnego, optymistycznego przekazu. Mały czarny podeścik, trudny do dostrzeżenia w tłumie przechodniów, a na nim trzy kobiety w szarych, codziennych strojach. Córka, matka i babka. Tworzą łańcuch pokoleniowy, ale z trzech gorzkich monologów, które wygłaszają wynika, że nic ich nie łączy. Zarówno ze sobą nawzajem jak i resztą świata. Najmłodsza - Anka jest typową zbuntowaną nastolatką, która obserwując swoich rodziców wcale nie zamierza dorastać, skupia się na jednym problemie - upatrzonych dżinsach i tym, jak je zdobyć. Jej matka Justyna, zdradzana przez męża, bezrobotna kobieta, traci zupełnie poczucie własnej wartości, a z kolei jej matka, Zofia żyje wspomnieniami zmarłego męża... Może ktoś się zatrzyma, by usłyszeć ich skargę?

Monika Tuchalska
Źródło: Gentleman nr 9

LAMENT NA PLACU KONSTYTUCJI

brak w repertuarze

repertuar teatru

Prasa o spektaklu

Teatr na ulicyKamila Szymańczyk Idziemy nr 29/19.07
Targi Nowej Dramaturgii. Dzień drugiEwa Hevelke Nowa Siła Krytyczna
Zwierzenia publiczne
Gentleman nr 9
Krzyk prosto w serceJacek Wakar Dziennik nr 156 - Kultura
Lament w deszczuAneta Kyzioł Polityka nr 27/07.07
Felieton teatralnyRoman Pawłowski Gazeta Wyborcza Stołeczna
Wakacje na placu w odcieniu szarości"Iza Natasza Czapska Życie Warszawy online
lament kobiet na pl. KonstytucjiIzabela Szymańska Gazeta Wyborcza -Stołeczna nr 144
Teatr Krystyny Jandy wychodzi na ulicęJan Bończa-Szabłowski Rzeczpospolita nr 142
Janda na placu KonstytucjiDorota Wyżyńska Gazeta Wyborcza - Stołeczna nr 139