Och, jaki piękny neon

Zrujnowany neon z kina Ochota wróci na swoje miejsce, czyli dach nowego Och-teatru. Pieniądze na renowację dadzą władze dzielnicy.
Neon oglądaliśmy wczoraj w ogrodzie na tyłach Och-teatru przy Grójeckiej . Wygląda jak nieudana instalacja szalonego abstrakcjonisty - bezładna kupa oplecionych kablami drutów i nieco sterczących połamanych szklanych rurek. Z trudem udaje się nam wyłowić wzrokiem kształt liter - najłatwiej idzie z opartą o stos drutów wielką literą "O". Leżące na trawniku żelastwo to zupełne przeciwieństwo świetlnego napisu, który ozdabia! budynek dawnego kina Ochota. Prezentował się efektownie: kanciaste litery w słowie "kino" przecięte w poprzek zawijanym napisem "Ochota". Neon popadał w ruinę wraz z budynkiem i działającymi w nim wypożyczalnią filmów oraz sklepem zoologicznym. Pod koniec lipca 2009 r. Fundacja Krystyny Jandy na rzecz Kultury podpisała umowę 20-letniej dzierżawy z Max Filmem, właścicielem wpisanego do rejestru zabytków budynku przy Grójeckiej. W nowym Och-teatrze trzeba było jednak wymienić instalację elektryczną, wyremontować dach, toalety i zmienić okna. Właśnie podczas prac na dachu zniknął z niego neon. Był już w bardzo złym stanie, nie działał. - Remont został wyceniony na 13 tys. zł, nie mieliśmy na to pieniędzy - powiedziała wczoraj "Gazecie" kierująca Och-teatrem aktorka Maria Seweryn. Przez kilka miesięcy los neonu był niepewny. Teatr szukał sponsora, który pomógłby go odnowić i umieścić na nowo.

Z pomocą pospieszyli urzędnicy z Ochoty. - W piątek dostaliśmy odpowiedź z Max-Filmu, który jest właścicielem neonu. Zgodzili się przekazać go nam nieodpłatnie - mówi burmistrz dzielnicy Wojciech Komorowski. Urząd sfinansuje też jego renowację. Czy będzie to akurat 13 tys. zł, zależy od wyceny specjalisty. Nieznany jest też jeszcze termin zamontowania neonu z powrotem na dachu Och-teatru. - Przypuszczalnie zrobimy to przed wakacjami - planuje burmistrz Komorowski. - Ale najpewniej nie od frontu, lecz z boku, od strony ul. Winnickiej, inaczej mógłby być nieco mylący - dodaje Maria Seweryn.

To niejedyna zmiana w otoczeniu Och-Teatru. Na początku miesiąca zmieniła się nazwa znajdującego się tuż przy nim przystanku. "Świątyni X Muzy już nie ma, więc przystanek nazywa się teraz Częstochowska" - wyjaśnia ZTM na swojej stronie w in-ternecie. Wielu pasażerów zastanawia się jednak, gdzie jest ta niewielka ulica.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna nr 70

prasa o nas